Nieukończone nieruchomości straszą w Warszawie

strona główna

Żarówki i diody LED

2009-12-13 | Cyryl

oświetlenie

Diody LED stają się coraz bardziej popularne przede wszystkim ze względu na swoją długowieczność (współczesne diody świecą do godzin, co w przeliczeniu na lata oznacza okres kilkunastu lat), jak również z uwagi na mniejsze konsumowanie energii elektrycznej od energooszczędnych żarówek, nie wspominając już o żarówkach tradycyjnych. Niedobre doniesienia takie jak planowane zmiany w prawie energetycznym, konieczność importu energii, coraz większe zapotrzebowanie Polski na energię - wszystko to spowoduje nieuchronnie szybki wzrost cen energii elektrycznej. A wtedy właśnie na pomoc przyjdą żarówki LED oraz diody elektroluminescencyjne. Ich zakup w mieszkaniu przyniesie w ujęciu rocznym kilkaset złotych oszczędności. Ostatnimi czasy technologia diód elektroluminescencyjnych, z angielskiego LED, zaczyna być coraz powszechniej stosowana w urządzeniach świetlnych. Diody albo żarówki LED stosuje się już w: jako alternatywa dla świetlówek tradycyjnych, jako zestawy zespolone w świetlnych wężach do oświetlania stopni schodowych, posadzek, podłóg, dróg ewakuacyjnych, krawędzi peronów kolejowych albo też np. płytek ceramicznych, oświetlaniu słupów ogłoszeniowych a także reklamowych, jako emitery oświetlenia w firmowych i przydomowych ogrodach, jako panelowe oświetlenie sufitowe czy też jako alternatywa dla typowych oczek halogenowych.

tagi: dom, ogród, dekoracja wnętrz, oświetlenie

Inne informacje

  1. 7,5 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej trafi do FUS
    Rząd zdecydował o przesunięciu 7,5 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - poinformowało we wtorek Centrum Informacyjne Rządu. Chodzi o uzupełnienie funduszu emerytalnego zapewnienie wypłaty bieżących emerytur.
  2. Niezadowoleni klienci odchodzą... .
    W przypadku niezadowolenia z produktu 15% klientów przestaje korzystać z usług danej firmy, natomiast na przypadku niezadowolenia z obsługi aż 90% klientów nie wraca nigdy do firmy. Co więc był ważniejsze produkt a może obsługa?
  3. Powinieneś napisać powieść
    (photo by: Stefano A ) Potrafię dokładnie odtworzyć moment, na którym pomyślałem po raz pierwszy, że zdołałbym napisać książkę. Było to o wpół do drugiej po południu 1 kwietnia 1978 roku. Tego dnia siedziałem samotnie za parkanem pola zewnętrznego stadionu Jingu, pijąc piwo przyglądając się grze. Stadion Jingu znajdował się blisko miejsca, na którym wówczas mieszkałem, a ja byłem stosunkowo wiernym kibicem drużyny Yakult Swallows. Był przepiękny wiosenny dzień, na niebie ani jednej chmurki, wiał ciepły wiatr. na tamtym czasie za polem zewnętrznym boiska nie było żadnych ławek, tylko trawiasty stok. Leżałem na trawie, sączyłem zimne piwo zerkając raz po raz ku niebu, delektowałem się leniwie meczem. Spotkania Swallows nie przyciągały zazwyczaj wielu kibiców. Był to pierwszy mecz sezonu, a Swallows gościli drużynę Hiroshima Carp. Pamiętam, że miotaczem Swallows był Yasuda - niski, przysadzisty gracz sprytnie podkręcający piłkę. Z łatwością doprowadził do trzech nieudanych odbić na pierwszym półinningu, a na drugim pierwszym odbijającym Swallows był Dave Hilton, młody amerykański gracz występujący od niedawna na drużynie. Hilton posłał piłkę ku lewej linii pola. Trzask kija uderzającego piłkę na czuły punkt odbił się echem po stadionie. Hilton bez problemu obiegł pierwszą bazę podciągnął do drugiej. właśnie na tamtej chwili uderzyła mnie taka myśl: "Wiesz, co? Powinieneś napisać powieść." Wciąż pamiętam bezkresne niebo, dotyk świeżej trawy radosny trzask kija. Coś spadło wówczas z przestworzy cokolwiek to było, przyjąłem ten dar. Haruki Murakami "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu" (33)
    

    Mapa serwisu: August 2010 |July 2010 |June 2010 |May 2010 |April 2010 |March 2010 |February 2010 |January 2010 |December 2009 |November 2009 |October 2009 |